Polacy w Vancouver

Po wczorajszym weekendzie w Oberhofie śmiało można już chyba powiedzieć, że szanse na medale na igrzyskach olimpijskich są. I to nie jakieś tam marne szanse, w takim znaczeniu, że Polacy się zakwalifikowali. Każdy kto obserwował wczorajsze zmagania w Tour de Ski, musi przyznać, że polska reprezentacja jest w ścisłej światowej czołówce. Miesiąc przed igrzyskami w Vancouver nasi reprezentanci zaczynają osiągać już szczyt formy. I nie przekonują mnie specjalnie głosy, że forma przyszła zbyt wcześnie lub inaczej mówiąc, że Polacy przestrzelili z formą. Jak są tacy, co chcą narzekać to niech sobie narzekają, ale pozwolą ludziom cieszyć się z tego co jest obecnie. Read more

Wymiana obiektywu, z kita na …kita


Dziś kilka słów o tym jak ze szczęśliwego posiadacza lustrzanki, stałem się jeszcze szczęśliwszym posiadaczem lustrzanki tyle, że z fajniejszym obiektywem. Kosztowało mnie to jednak przy okazji, trochę kasy i nerwów .
Miałem trochę pecha w Wigilię, a raczej nie był to pech tylko moja uwaga i roztrzepanie. O co chodzi… W Wigilie, dokładnie rzecz ujmując tuż przed Bożym Narodzeniem, roztrzaskałem obiektyw. Mój pentaxik spadł mi co prawda z nie dużej wysokości, ale upadł tak niefortunnie że śrubki powypadały i było po krzyku. Miałem szczęście w nieszczęściu, bo korpus został nieuszkodzony. Poszło mocowanie. Nic dziwnego, w końcu było plastikowe, a śrubki nie utrzymały go po, solidnym uderzeniu. Bo co by nie mówić takie ono było. Tak więc, zamiast mieć obiektyw w jednej części miałem w pięciu.
Jak się już po świętach okazało ze starym kitem nic nie da się zrobić. To znaczy da się. Wszystko się da tylko trzeba wyłożyć dość sporo pieniążków. A tu człowiek chciałby załatwić wszystko jak najtaniej. Soczewki nieuszkodzone, ale to nieszczęsne mocowanie. Gość w serwisie załamał ręce i powiedział, że on nie ma część i nie będzie ich sprowadzał specjalnie dla mnie. Ale jeśli bardzo chciałbym to może to zrobić, jednak będę musiał za to zapłacić. Poradził mi także, że lepiej kupić nowe szkiełko. Zwłaszcza, że był to obiektyw podstawowy. Tak też postanowiłęm zrobić.

Jeszcze tego samego dnia przespacerowałem się do salonu. Był to sklep Nikona. Gdy sprzedawca zapytał, w czym może pomóc, odpowiedziałem, że jestem zainteresowany kupnem obiektywu z mocowaniem KAF. Bo taki właśnie tym jest w Pentaksie. Zanim zdąrzyłem doprecyzować usłyszałem. „My z pentaxem nie mamy nic wspólnego…” A więc rozmowa się skończyła. Mogłem sobie tylko pooglądać szkiełka na ekspozycji podpisane jako Nikor.

Kolejnym krokiem było zajrzenie na allegro. Tą „wizytę” traktowałem tylko informacyjnie, bo nie posiadam konta w tym serwisie. Nie jest mi to potrzebne. A tu się okazało, że jednak tym razem było by dobrze. Rozejrzałem się więc troszkę. Po wklepaniu w wyszukiwarkę Pentax DA 18-55 wyskoczyły mi dwa nowiutkie szkiełka. Pierwsza aukcja była niestety zakończona. Jak przeczyałem gość był z Krakowa i zapraszał jak to określił „do przestrzelenia”. Coś mnie zabolało jak to przeczytałem. Druga na drugiej akcji był kit dwójka tyle że w Szczecinie. No ale ok. przejrzałem, poczytałem i postanowiłem się z tym przespać. Następnęgo dnia czytam: „Status aukcji Zakończono 9:26”. Tak skończyła się przygoda z kupowaniem obiektywu przez allegro.
Read more

Adobe Photoshop Lightroom 3 beta vs nowicjusz [czyli ja]

W dzisiejszych czasach każdy chyba, ma aparat i każdy zabiera go ze sobą w ważnych momentach życia lub po prostu z nudów żeby zrobić trochę zdjęć, a potem w wolnej chwili pooglądać. Jednak często zdarza się, że to co udało się sfotografować nie jest takie,jak to widzieliśmy choćby dziesięć minut temu. Brak temu koloru i wyrazu. Prawda jest taka, że bardzo, ale bardzo trudno jest zrobić dobre zdjęcie. Jeszcze trudniej uchwycić taki moment, który zainteresuje odbiorcę na dłużej niż kilka sekund. Taka jest prawda i tego nie zmienimy. Zawsze można te zdjęcia podciągnąć i uczynić bardziej ciekawymi dla oka odbiorcy. Właśnie o tym chce napisać. Tyle jeśli chodzi o wstęp.

Muszę jednak się przyznać, że już czas temu dostałem (nie wiem do końca jak to nazwać) newsletter od Adobe. Ta wiadomość, która jakimś cudem przedarła się przez wszystkie filtry Gmaila wylądowała w mej skrzynce odbiorczej. Dotyczyła Lightrooma w wersji drugiej. Po kliknięciu na odnośnik zostałem przeniesiony na adobe.com. Tam też gdzieś wypatrzyłem, co ważne polską, recenzję wersji trzeciej oznaczonej jako beta. Długo się nie zastanawiałem pobrałem i zainstalowałem. Po jakiejś pół godzinie odpaliłem i się przeraziłem. Nie! To nie dla mnie. Ten program to jakaś masakra, jakieś suwaczki, podpisy angielskie i w ogóle nie wiadomo co jeszcze.

Ale gdy po jakiś dwóch tygodniach przeczytałem gdzieś, recenzję tego „potwora” okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Ten program także jest dla ludzi i to nie tylko jakiś zaawansowanych fotografów i fotografików. Odważę się nawet stwierdzić, że jeśli chodzi o trudność obsługi to jest tyko nieznacznie trudniejszy od Picasy. Z takim jednak zastrzeżeniem, że trzeba się odzwyczaić od tego, do czego przyzwyczajają nas darmowe programy do obróbki fotografii. Lightroom działa zgoła inaczej. Po zmianie dotychczasowych przyzwyczajeń szybko okaże się, że program jest intuicyjny i bardzo przyjazny dla użytkownika. Nie będę teraz opisywał jak się co robi, ale podaje dwa poradniki w języku polskim, który bez większych trudów przeprowadzą każdego przez zakamarki tego programu. Pierwszy i drugi. Read more

Dead by Sunrise

Dead by Sunrise - nazwa zespołu chyba miała być orginalna... ;))

Dawno, żeby nie powiedzieć bardzo dawno nic się tu nie pojawiało. Nie jest to jednak spowodowane brakiem chęci, czy czymś w tym stylu… Wszystko co robię można streścić w jednym sześcio literowym słowie: matura. Wszystko ( no prawie wszystko) zostało podoborządkowane tym sześciu literą. Co prawda to nie najważniejszy egzamin w życiu, ale fakt pozostaje faktem że pierwszy z dość poważnych… Ale konie o tym, czymś, co nazywa się potocznie testem dojrzałości… Prawda jest taka, że nie często mam czas na siadnięcie sobie przed komputerem. Ale na dziś już starczy tego wkuwania i stwierdziłem że sobie napiszę coś… a ot tak sobie. Więc do rzeczy…

Po sprawdzeniu poczty trafiłem na link do piosenki… przełączam się z słuchawek na głośniki i słyszę brzmienie gitary… Myślę sobie a cóż to za zespół…? Dead by Sunrise… Nie znam. Nic dziwnego bo jak się okazuje to coś dopiero powstało. Z drugiej strony jednak to nie jest jakieś to coś… Bo „fragment” znanego i lubianego przez większość zespołu Linkin Park. Przesłuchałem piosenkę do końca i stwierdziłem że dość przyjemny kawałek i może być… Co prawda nie jest to żadne What I’ve Done, In the End, czy Numb, ale może być… Szukam więc informacji dalej… Okazuje się ku mojemu zdumieniu, że piosenka której sobie słuchałem jeszcze się nie ukazała… Co prawda jest już w internecie, o tutaj właśnie w profilu jakiegoś tam gościa co to śpiewa. Ale na płytę będzie trzeba jeszcze sobie poczekać. Właśnie w tym podlinkowanym profilu myspace znajduje się też kilka innych kawałków z tej nowej płyty… Stwierdziłem że fajne więc wrzucam…

A i najważniejsze. Nie napisałem jeszcze jakiej piosenki słuchałem Fire, a później Lets Down… Nie przebije co prawda to największych hitów, ale jak na poczętek przynajmniej według mnie może być. Możliwe że z czasem mi się spodoba bardziej, ale to się jeszcze okaże.

Na koniec tak jeszcze w ramach informacji. Płyta ukaże się 13 listopada, natomiast w Polsce sześci dni później.

Gmail na miarę.

Gmail_Logo_by_BraveSaintOd dość dawna korzystam już z poczty Gmail. Antyspam, który posiada ta skrzynka pocztowa to jest coś niesamowitego. Nie wiem jak oni to robią, ale w dziale spam zawsze ( no prawie zawsze) lądują te wiadomości, które powinny. I całkiem dobrze sobie funkcjonowałem, aż do tych wakacji. Po wyjeździe na ponad dwa tygodnie w skrzynce było 50 nieprzeczytanych wiadomości. Tylko skąd one się wzięły skoro, Gmail ma tak dobrze zbudowany filtr przeciw spamowi? Ano stąd, że z portali internetowych, z których często korzystam, przychodzą powiadomienia np. o komentarzach ( w moim przypadku z wordpress.com, oraz Picasy). Poza tym nasza-klasa ma tą niezapominajkę,która informuje o urodzinach znajomy i nowych wiadomościach. Mam także zamówiony darmowy newsletter z Dziennik Internautów. I tak się trochę uzbierało tego. Z reguły takie wiadomości zaraz po przeczytaniu, lądowały od razu w koszu, bo niby po co to trzymać. A jak człowieka nie ma w domu, to nie ma kto tego usuwać. I tu pojawił się problem. Może nie jakiś straszliwy, ale jednak. W wakacje nie sprawdzam codziennie poczty. A wiadomości siłą rzeczy przychodzą. Na szczęście pracownicy google wyszli naprzeciw takim użytkownikom poczty jak ja. Mianowicie wymyślili tzw. etykiety i filtry. Te narzędzia dają bardzo duże możliwości jeśli chodzi o segregowanie poczty. Dzięki temu przysłane wiadomości od razu przenoszone są do odpowiednich folderów, a w Skrzynce Odbiorczej zostaje tylko to co powinno się w niej znaleźć. Poniżej pokaże jak używać etykiet i filtrów.
Read more

Miliard pobrań Firefoksa + Flock

W oczekiwaniu na 1 000 000 000 pobrań

W oczekiwaniu na 1 000 000 000 pobrań

Co by nie zrobił Microsoft zawsze będzie miał konkurenta. Mozillę Firefox. I co z tego, że domyśle w systemach zainstalowany jest Internet Explorer. Nawet w najnowszej wersji ciężko mu konkurować z Firefoksem. Dziś wpadł mi w ręce artykuł o miliardzie pobrań najnowszej wersji FF. Co by nie mówić jest to duże osiągnięcie. Taka akcja to o wiele lepsza kampania reklamowa od tej prowadzonej w celu rozpropagowania najnowszej wersji Internet Explorera.
A miliard to wielka liczba i jak nic zachęca do dalszego pobierania. I dobrze, niech Firefox skopie tyłek temu wielkiemu koncernowi z Readmont. W końcu jest jedyną przeglądarką, która jest w stanie konkurować z IE8. A różnica wbrew pozorom nie jest aż tak wielka. O ile IE8 ma 60% to 30% Mozilli nie wypada tak źle. Ja sam nawet korzystałem z wersji 3.0, a teraz również jestem dumnym posiadaczem najnowszej odsłony programu.

Dodatki i pluginy.
Na szczęście to nie liczby tworzą wartość przeglądarki. Ważne jest to co jest wewnątrz. Dla mnie Firefoks jest lepszy od wszystkich inny, dlatego, że ma masę dodatków, które naprawdę się przydają. Pierwszym z nich jest WebFilter, który jest częścią oprogramowania antywirusowego GDATA ( opisywałem go w podlinkowanym wpisie). To nic, że czasem blokuje za dużo. Takie wpadki się zdarzają. Wolę żeby blokował więcej niż mniej.
Jeśli ktoś nie korzysta z GDATA to mogę ze spokojnym sumieniem polecić inny plugin blokujący reklamy.

NoScript pozwala blokować wykonywanie skryptów JavaScript i apletów Java na stronach internetowych. Zanim zainalowałem Gdata NoScript spełniał swoje zadanie w 100% ( no może nie w 100%, ale w 80% na pewno).

Forecastfox to rozszerzenie, które pokazuje informacje pogodowe korzystając z informacji pogodowych dostarczanych przez serwer AccuWeather.com. Nie zawsze się to sprawdza, ale jak każda prognoza pogody. Lepiej ją sprawdzić przed wyjściem z domu. Zwłaszcza, przed jakąś wycieczką lub innym dłuższym wypadem.
Read more